<title_newspaper="Przekrj"> 
<title_article="Nieprzyjta oferta"> 
<author_1=M. Kasp.>
<author_2=>
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1954">
<month="3">
<date=1954-03-07>
<period=w> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
KONFERENCJA Berliska zwrcia szczeglnie mocno uwag caego wiata na zagadnienie rokowa pomidzy Zwizkiem Radzieckim a mocarstwami kapitalistycznymi. Tam, gdzie s rokowania, tam trzeba dyplomacji, wzajemnych ustpstw, uwzgldniania interesw obu stron. To jasne. Ale do spraw tych mona rnie podchodzi. Uczestnicy Kongresu Wiedeskiego w 1815 r., czy Konferencji Wersalskiej w 1919 r. traktowali rokowania jako wielki przetarg, w czasie ktrego dzielili map Europy i wiata bez wzgldu na wol i interesy narodw. Tak podchodz do sprawy rokowa i dzi dyplomaci buruazyjni, niezdolni poj, e czasy Wiednia i Wersalu miny bezpowrotnie, odkd na aren wiatow wstpi Zwizek Radziecki.
Niezmiernie charakterystyczne opowiadanie, ktre ukazuje ca przepa dzielc dyplomacj buruazyjn od dyplomacji radzieckiej znajdujemy w wieo opublikowanym VI tomie pamitnikw Churchilla. Oto co pisze on o pewnej rozmowie, ktra odbya si w cza sie jego wizyty w Moskwie dnia 9 padziernika 1944:
O dziesitej wieczr odbylimy nasze pierwsze wane spotkanie na Kremlu. Byli na nim tylko Stalin, Mootow, Eden i ja z majorem Birse i Pawowem jako tumaczami.
Moment by stosowny do businessu, wic powiedziaem do Stalina! Uregulujmy nasze sprawy na Bakanach. Wasze armie s w Rumunii i Bugarii. Mamy tam interesy, misje i agentw. Nie pozwlmy krzyowa si naszym zamiarom w maostkowy sposb. Dopki Brytania i Rosja zgadzaj si, to co powiedziaby pan na 90% przewagi wpyww dla was w Rumunii, dla nas 90% tego samego w Grecji, a w Jugosawii 50 na 50? W czasie, gdy to tumaczono, napisaem na parkuszu papieru: RUMUNIA: Rosja 90%, inni 10%, GRECJA: Wielka Bryt. (wraz z USA) 90%, inni 10%, JUGOWAWIA 50-50%, WGRY 50-50%, BUGARIA: Rosja 75%, inni 25%.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language>
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
